Mieszkałem tam w dość dziwnym miejscu. Ani trochę nie przypominało ono mojego domu. Ciasne przejścia, brak jakichkolwiek drzwi między pomieszczeniami, półmrok. Usłyszałem pukanie. Nie zdążyłem nawet pomyśleć, a oni zjawili się nieproszeni na środku mojego pokoju. Kilku mężczyzn w ciemnych strojach. Błyskawicznie rozeszli się po mieszkaniu. Czegoś szukali. Jeden z nich podszedł do mnie i zaczął mi wyjaśniać zaistniałą sytuację. Mówił, że to ogólnokrajowa akcja prewencyjna. Szukają plików z muzyką. Nie, nie chodzi wcale o ich legalność. Akurat ich to nie interesuje. Znalezione mp3 sprawdzają pod kątem poprawności zapisanych tagów.
Po chwili panowie wprowadzili do mieszkania dziwną istotę. Nie miała kończyn, nie posiadała jako takiej barwy. Była to bezkształtna masa, emanująca mroczną aurą. Poruszała się bardzo wolno, jakby z wielkim wysiłkiem. Zbliżyła się do mnie. W pomieszczeniu zapanował jeszcze większy mrok niż wcześniej. Nie potrafię powiedzieć, czy zdałem test. Obudziłem się. Za dużo last fm'a, oj za dużo.
Porozmawiajmy
Śnisz? Powiedz mi o tym.